Krzesła //

Dom projekt

poniedziałek, Październik 24, 2011Bez kategorii

Przez rok pracowałam w gazecie „dom projekt” i stwierdzam zgodnie z prawdą, że nie był to dla mnie sprzyjający czasokres. Redakcja niespecjalnie mi odpowiadała. Całe to towarzystwo, które z pewnością sądziło, że już jakiś czas pracuję w tej redakcji, że może mną wysługiwać się w jaki sposób się chce. Niestety takie były realia tej redakcji. Kierownictwo też niespecjalnie mi ufało. Otrzymywałam same zwykłe zlecenia i w żaden sposób nie mogłam się tam zaprezentować, czy też pokazać wszystkim innym, że umiem dużo więcej niż im się wydaje. Mieli mnie najzwyczajniej za normalną, młodą dziewczynę tuż po studiach. Nigdy w gazecie „dom projekt” nie udało mi się stworzyć tematu do działu o wnętrzach.

Żeby napisać tam artykuł trzeba było się bardzo dobrze wykazać. A bardzo dobrze wykazać znaczyło robienie kawy i porządkowanie po innych przez okres dwóch lat. Może i jest tośmieszne, ale nie do końca. Ja otrzymywałam praktycznie tylko newsy do napisania, które w żaden sposób nie decydują o tym, czy umiesz tworzyć czy nie, czy jesteś dobrym dziennikarzem. Nie decydowały faktycznie o niczym. Aż do chwili, kiedy rzuciłam w tej redakcji wypowiedzenie. Wspominam miny wszystkich zatrudnionych, którzy usłyszawszy się o tym próbowali mnie namówić, że praca wręcz nie jest tak zła na jaką wygląda z pryzmatu pierwszego roku. Wiedziałam o co chodzi, nie dałam się zaagitować. Chodziło o to, że gdy ja się zwolnię któreś z nichprzez pewien czas do kiedy nie przyjdzie się zastępca za moją osobę, będzie musiał prowadzić kolumnę z wiadomościami, parzyć kawę i przejąć inne jak najmniej dziennikarskie zajęcia, które ja robiłam w reakcji „Ładny dom” od około roku. Ale dziś mówię im do zobaczenia i nie mam zamiaru tam powracać.

Comments are closed.